Ten wyjątkowo fotogeniczny, młody
artysta, zaskarbił sobie fanów nie tylko
ponadprzeciętnym wyglądem i oryginalnym
stylem bycia, ale również żywą, pełną ekspresji
muzyką. Mika jest piosenkarzem, tekściarzem
i klawiszowcem. Nazwanie go artystą pop
byłoby krzywdzącym uproszczeniem.
Niegrzeczny dandys
Muzykę, którą serwuje Mika, można określić jako
mieszankę popu, soft-rocka, glam-rocka i indierocka.
Nie da się ukryć fascynacji artysty Freddiem
Mercurym, do którego sam odwołuje się w tekście
do "Grace Kelly". Aktorskie zdolności i aparycja
amanta dodają muzykowi polotu i z pewnością
potrafią wprawić w zachwyt niejedną fankę.
Na uznanie zasługuje spójna koncepcja muzyki
i stylu Miki. Image niegrzecznego dandysa znakomicie
współgra z warstwą dźwiękową jego
piosenek. Fuzja kolorów i chłopięca barwa głosu
o nieprzeciętnej skali, to znaki rozpoznawcze piosenkarza.
Na scenie aury tajemniczości dodają mu
wielobarwne, olśniewające stroje, projektowane
specjalnie dla niego przez Matthew Williamsona i
Christiana Louboutina. Całości dopełniają okładki
tworzone przez DaWack, Richarda Hogga i samego
Mikę.
Chłopak, który chodził własnymi ścieżkami
Michael Holbrook Penniman urodził się w 1983
r. w Beirucie. Jego matka jest Libanką, a ojciec
Amerykaninem. Rodzice malutkiego Micheala
przeprowadzili się do Paryża. Gdy chłopiec miał
dziewięć lat, rodzina osiadła w Londynie, gdzie
Mika spędził resztę dzieciństwa.
Los nie szczędził
Pennimanom kłopotów: ojciec został zakładnikiem
w Ambasadzie Amerykańskiej w Kuwejcie,
zaś Michael miał poważne problemy w szkole, z
której ostatecznie został usunięty. Pomimo tych
trudności chłopak konsekwentnie rozwijał swoje
muzyczne zdolności: pobierał lekcje śpiewu,
występował z The Royal Opera House i dostał się
do Królewskiej Akademii Muzycznej. Ostatecznie
rzucił ją, aby skoncentrować się na pisaniu, śpiewaniu
i własnych projektach.
Jego pierwszy, udany singiel powstał w 2006 r. i
nosił tytuł "Relax, Take It Easy". Piosenka przyniosła
artyście duży rozgłos, a jej sukces powtórzył utwór
"Grace Kelly".
Mika zawarł w nim doświadczenia,
które zdobył podczas poszukiwania wydawcy
płytowego. Twórczości chłopaka nie doceniła
żadna, duża wytwórnia z wyjątkiem Casablanca/
Island. Pomimo kłopotów z płytowymi gigantami
piosenkarz postanowił rozwijać własny styl i postawił
na indywidualizm. "Grace Kelly", wydany w
2007 r. w Los Angeles, sprzedał się w 3 milionach
kopii i pobił rekordy ściągnięć na wyspach. Już
w drugim tygodniu notowań na UK Chart utwór
zajął pierwsze miejsce. Była to pierwsza piosenka,
która trafiła na listę dobrze rokujących debiutantów,
zanim oficjalny singiel trafił do sklepów.
Utwór promował debiutancką płytę Miki, "Life
in Cartoon Motion". Krążek odniósł kolosalny
sukces: zdominował brytyjskie listy przebojów i
sprzedał się w 5 milionach egzemplarzy.
Mika w
przeciągu miesiąca stał się sławny, a "Observer
Music Magazine" określił jego album jako "buchający
melodiami i brzmiący rażąco beztrosko". Relax,
Take It Easy", "Lollipop", "Happy Ending" i "Big
Girl" długo nie schodziły z list przebojów. Na przestrzeni 2007 i 2008 r. Mika wypłynął na głębokie
wody, zdobywając liczne nagrody i nominacje: do
Grammy (za "Love Today"), Brit Awards (w kategorii
"Najlepiej Sprzedający się Nowy Artysta") , MTV
Europe Music Award, World Music Awards, Virgin
Media, a nawet The Ivor Novello Award, która jest
prestiżową, brytyjską nagrodą dla songwriterów.
Mika szybko został doceniony w Azji, Australii i Europie.
Wisienką na torcie był koncert, który dał we
Francji przed 65 tys. publicznością.
Powrót w wielkim stylu
Po odniesionym sukcesie młodziutki Michael
przeniósł się z Londynu do Los Angeles z zamiarem
nagrania drugiej płyty. O ile pierwszy album
Miki był bardzo osobisty, wynikał z zachłyśnięcia
się młodością, magią pierwszych związków i działaniem
używek, o tyle do drugiego krążka artysta
podszedł z większym dystansem.
Muzyk, jak zawsze
nonszalancki, wyznał, że "doskonała piosenka
pop powinna być jak zakładanie marynarki, o
której zawsze marzyłeś".
Album "The Boy Who Knew Too Much" ("Chłopak,
który wiedział zbyt wiele") powstał w 2009 r.
Rocket Carousel Studio w Los Angeles i Olympic
Studio w Londynie w niezwykłej scenerii. Utwory
nagrywane były wśród zabawek, błyskotek,
plakatów i książek dla dzieci z lat 60.
W takich warunkach
musiała nastąpić eksplozja zakręconych
piosenek, okraszonych zadziornymi dźwiękami
pianina, świeżym, gitarowym brzmieniem i nutką
popu. Autorem tekstów jest Mika, produkcją
wszystkich utworów oprócz "By The Time", nad
którym pracowała Imogen Heap, zajął się Greg
Wells, wspomagany przez artystę. Wells ma na
swoim koncie wiele przebojów, m.in. dla Katy
Perry, OneRepublic, Rufusa Wainwrighta i Pink.
Nie da się ukryć pewnych inspiracji. "Toy Boy" Miki
przywodzi na myśl "Bad Influence" Pink, a uważni
słuchacze na pewno znajdą więcej muzycznych
nawiązań. Fani Miki powinni być zadowoleni,
ponieważ materiał na nowym krążku brzmi nadzwyczaj
znajomo. Na przykład "Good Gone Girl"
pod wieloma względami przypomina "Grace
Kelly" z "Life in Cartoon Motion".
Artyście udało
się przy tym uniknąć tego, co zdarza się wielu początkującym
muzykom: jego druga płyta wcale
nie jest gorsza od poprzedniej. Mika nie stracił
optymizmu i radości życia, a przede wszystkim
autentyczności.
Album promował singiel "We Are Golden".
 Teledysk
do piosenki wyreżyserował Jonas Akerlund,
były członek black metalowej grupy Bathory, który
robił klipy dla takich gwiazd, jak Madonna, U2
i Prodigy. Na płycie wystąpili gościnnie The Sea
windd HornsII Owen Pallet z Final Fantasy, grający
również z Arcade Fire.
Album znakomicie wpisuje
się we współczesne trendy: ma posmak popu
i indie rocka, wyczuwalne
są w nim taneczne klimaty
z lat 80-tych i
90-tych. Mika jest
w świetnej formie
i wciąż ma wiele
n i e s p o ż y t e j
energii.
Do wygrania 30
CD. Na SMS o treści PLYTA
B czekamy pod numerem
72480.
Wyślij 10 smsów z jednego
numeru telefonu, a wygrasz
płytę! Konkurs ważny do
wyczerpania nagród. Koszt
SMS wynosi 2 PLN plus VAT. |