W Czerni I W Bieli to specyficzny projekt
muzyczny. Nie jest to ani nazwa zespołu, ani
składanki. Jest to grupa ludzi mniej lub bardziej
znanych w latach 90-tych. Obecne w składzie,
obok gwiazd, których sława nieco przygasła,
działają czołowi raperzy polskiej sceny muzycznej.
Łączą ich dwie cechy: miłość do Warszawy
oraz muzyki hip hop. Jeden z pomysłodawców
projektu - Dezinte zdradza nam szczegóły
dotyczące najnowszej płyty.
|
 |
Andrzej Głowicki: Skąd pomysł na wydanie tego
typu płyty? Nie łatwiej byłoby promować zespół lub
składankę, a nie taki "luźny masyw ludzki" ?
Dezinte: Na pomysł nagrania płyty wpadliśmy w
2004 roku wraz z 2q. Na początku mieliśmy coś tam
zrobić we dwóch, w końcu podczas którejś z licznych
imprez pomyśleliśmy nad takim projekto-zespołem.
Każdy z nas nagrywał od lat i znał wiele osób, postanowiliśmy
zebrać ich wszystkich i zrobić razem coś
fajnego, czego dotąd nie było.
AG: Niektórych zapowiedzianych wcześniej muzyków
nie ma. Dlaczego?
Dezinte: Widzisz, gdy płyta wychodzi
taki czas to różne rzeczy się
dzieją. Krótko mówiąc pomimo, że
byłem jednym z pomysłodawców
płyty i "ogarniaczy zespołów i tematów"
to od 2 lat nie miałem pojęcia
co się z nią dzieje. W jakich kawałkach
jestem i jakie są na albumie
dowiedziałem się mając ją w ręce.
Nie chce roztrząsać kwestii kogo nie ma i dlaczego, bo
nie wszystkie znam. Z mojej strony mogę powiedzieć
tylko, że żałuję, bo było jeszcze dużo fajnych kawałków
z różnymi dobrymi ludźmi, których od siebie pozdrawiam
serdecznie. Podejrzewam, że większość będzie
na którejś z moich nadchodzących płyt.
AG: Winyl w 2005, później sporo teledysków, a płyta
dopiero w połowie 2008. Co się stało?
Dezinte: Nie jestem w stanie udzielić kompetentnej
odpowiedzi na to pytanie, ale w Polsce zawsze wszystko
wychodzi z opóźnieniem. Cud, że w ogóle wyszła,
bo już w to wątpiłem.
AG: Czy trudno było zorganizować wszystkich zaproszonych
"znanych gości" na płycie? W jaki sposób
doszło do waszej współpracy?
Dezinte: Dzięki "znanym gościom" młodsze, mniej
wtajemniczone osoby być może zainteresują się płytą
i poznają kilka oldskulowych imion. Problemów w
zasadzie nie było żadnych, bo wszyscy się mniej lub
bardziej znamy. Płyta wokalnie zamknięta była przed
końcem 2006 roku - czyli ta część poszła sprawnie.
AG: Jak zmieniło się życie w Warszawie przez te lata ?
Czy wszystkie teksty są nadal aktualne?
Dezinte: Wiesz 3 lata to kawał czasu. Mam już inne
dziewczyny, mieszkam na innej dzielnicy, chodzę
do innych klubów, częściej jeżdżę samochodami niż
metrem. Pod tym kątem cieszę się, że cześć moich
zwrotek została "zgubiona" w procesie mixu, bo zupełnie
nie mógłbym się już z nimi identyfikować. Ogólnie
nie lubię nudy, lubię jak się coś dzieje. U mnie wszystko
się bardzo szybko zmienia. Szybko się nudzę.
AG: A jaki jest Twój ulubiony kawałek i dlaczego?
Dezinte: Najbardziej podoba mi się "Nie chcemy kłamstwa"
z KO1 z Zip Składu oraz Jurasem, nawet pomimo
tego, że mojej nagranej w 2004 roku zwrotki w nim nie
ma. To był de facto pierwszy numer nagrany na płytę,
który się ostro pozmieniał, było w nim wiele osób w
różnych wersjach. Drugi to bez wątpienia ja, Kafar z
Dixon37 oraz Wigor z MorWA - "Sprawy honoru".
AG: Jakie Wasze projekty będzie można usłyszeć w
najbliższym czasie? Pracujecie nad
czymś czy może na razie zrobiliście
sobie przerwę?
Dezinte: Nie jestem w stanie się
wypowiedzieć za wszystkie osoby ,
ale wiem że Jano z OMP ma gotową
solówkę, PanieCoPan montuje cały
czas nowe numery. Ja pracuje nad
solówką z pewnym producentem.
Jesteśmy już na finiszu. By być na bieżąco patrzcie pod
adres www.myspace.com/dezinterror
AG: Płyta wbrew zapowiedziom została wydana w
dość dziwny sposób - prawie cały nakład został promocyjnie
rozdany. Jeśli ktoś chciałby jednak krążek
nabyć czy jest taka możliwość?
Dezinte: 2q stwierdził, że skoro tyle lat materiał leżał
to nie należy wypuszczać go "za pieniądze tylko
raczej rozdać wszystkim, którzy na albumie się pojawili
i sprzedać jakąś małą część zainteresowanym.
Tym samym pokazujemy, że w dobie komercji można
zrobić coś na poziomie i nie chcieć za to pieniędzy, a
nawet do tego dołożyć. Informacji jak nabyć album
należy szukać na stronie wytwórni www.5050.pl
AG: Dzięki za rozmowę. |